Tym razem przenosimy się Włoch na drugą półkulę Ziemi do gorącego Meksyku. Tutaj kawa musi mieć smak macho, więc wszelkiego rodzaju cappuccino, caffe latte nie mają racji bytu. Po prostu nie istnieją.
Historia kawy po meksykańsku sięga wojny Meksyku z USA, amerykańscy żołnierze na obozowiskach rozcierali ziarna kamieniami i gotowali je wraz z cukrem w puszkach zawieszonych nad ogniskiem. Taka kawa była mocna i słodka jak miód.
Dzisiaj przepis ten troszeczkę dojrzał, a kawę przyrządzoną w ten sposób serwuje się gościom na powitanie. Oto przepis:
Caffe de Olla
Składniki:
3 łyżki grubo zmielonej kawy
0,3 l wrzątku
1 łyżka brązowego cukru
laska cynamonu (ok. 5 cm długości)
Do rondelka wlewamy wodę, wkładamy cynamon, wsypujemy kawę oraz cukier. Gotujemy, a po zagotowaniu zmniejszamy płomień i gotujemy jeszcze przez 5 minut. Następnie przecedzamy napar przez gęste sitko i podajemy w grubych, gorących kubkach. Smacznego!